Wakacje

Tradycje małopolski – Pucheroki

Mnóstwo tradycji, jakie przypisywane są Małopolsce, przez lata historii zaczęły być charakterystyczną cechą Krakowa. Między innymi do tych zmian można zaliczyć krakowskiego Lajkonia, który pierowtnie przecież był legendą zwierzyniecką, podobne historie spotkały piaszczańskie kijaki oraz podgórską rękawkę. Istnieje jednak niezwykle interesująca tradycja, która poddana była wręcz odwrotnemu procesowi, a mianowicie chodzi tutaj o tradycję Pucherów lub inaczej mówiąc Pucherowków. Tradycja ta została wyparta z Krakowa, a w czasach obecnych jest ona kultywowana w małych wsiach Małopolski. Główną przyczyną istnienia tej tradycji jest praca gminnych ośrodków kultury. Istnieje już w gruncie rzeczy niewiele miejscowości, które pozwolą nam zobaczyć urok tej cudnej tradycji, można do nich zaliczyć między innymi Babice, Trojanowice, Zielonki czy Modliniczke. W Niedzielę Palmową czy jak określa się ją inaczej Kwietną, przebrani panowie w barwne szaty, oraz z pomalowanymi twarzami sadzami, zakładają na głowę wysokie czapki, następnie poruszają się od domu do domu i wesoło śpiewają dawne śpiewki, a następnie proszą o jakiekolwiek datki ze strony słuchaczy. Pierwotnie nazwa tej tradycji wywodzi się z języka łacińskiego, a mianowicie od słowa puer, czyli chłopiec. Zawarte w nazwie Puchery są to żacy, których nie da się nie wymienić jako bardzo barwny element historii Krakowa. Ich życie codzienne w średniowieczu nie było proste. Byli oni zobowiązani bardzo surową dyscypliną. Dodatkową przeszkodą dla tej części społeczeństwa były bardzo wielkie koszty nauki. W przypadku, kiedy rodzina żaka nie była zbyt zamożna musiał on zarabiać pieniądze sam, a więc częstym widokiem był żak chodzący od domu do domu wyposazony jedynie w cynowy garnczek, który prosił o skromne dary. Początkowo żebry żaków były wyłącznie celem zarobku, następnie jednak zamieniło się to w powinność każdego żaka, jednak nie da się ukryć faktu, iż nie od wszystkich mieszkańców udało się coś dostać.

Copyright (c) 2010 r.