Nasza planeta składa się w 71% z wody, ale tylko niewielka jej cześć jest zdolna do wykorzystania.
Bezpośrednio wykorzystywana jest jedynie część wód słodkich. Najczęściej korzystają z niej gospodarstwa domowe, producenci żywności, energii oraz produktów przemysłowych. Nie można zużywać wszystkiej ilości wody, ponieważ uniemożliwiłoby to odnawialność zasobów tej niezwykle cennej substancji. Szacuje się, że ludzie do swych potrzeb zużywają niewielki ułamek procentu złóż wód słodkich na całym świecie. Szacunek ten nie obejmuje lodowców i lądolodów, czyli wody w postaci stałej.
Od dawna obserwuje się znaczny wzrost zużycia wody. Ma to ścisły związek z duża liczbą ludności naszej planety oraz coraz większą liczbą dóbr przypadającą na jednego przeciętnego mieszkańca Ziemi. Niektóre zakątki naszej planety charakteryzują się brakiem wody potrzebnej do wytwarzania żywności. Sytuacje tą potęgują susze, które mogą być tragiczne w skutkach. Najwięcej osób z tego powodu cierpi w krajach afrykańskich. Mieszkańcy tego kontynentu są biedni i nie stać ich na kosztowne metody pozyskiwania wody. Inne bogatsze kraje o podobnych warunkach mogą sobie pozwolić między innymi na odsalanie wody morskiej i oceanicznej. Takimi państwami są na przykład te leżące nad Zatoką Perską.
Kolejnym problemem o zasięgu globalnym jest zanieczyszczenie wód. Szacuje się, że w 2050 roku tylko 30% mieszkańców naszej planety będzie miało dostęp do czystej wody. Rozwiązaniem może być świadomość społeczna oraz takie akcje, jak tydzień wody, który próbuje walczyć z niedostatkiem wody pitnej.
Woda słodka w Polsce
Jedynie woda słodka nadaje się do celów konsumpcyjnych, dlatego szczególnie należy o nią dbać.
Za źródła wody słodkiej w Polsce uważa się opady, czyli deszcz, śnieg, grad, mżawkę i mgłę. Ponadto pozyskiwana jest dzięki osadą atmosferycznym takim jak rosa i szron oraz wodą przypływającym z krajów sąsiadujących. Jednak najważniejszym źródłem wody są opady wynoszące 200 kilometrów sześciennych wody rocznie. Na straty wody składa się parowanie lądu, które według szacunków wynosi 150 kilometrów sześciennych rocznie. Ponadto cześć wody wraz z rzekami spływa do morza, a 20% infiltruje. Po odjęciu zasobów wody nienaruszalnych ze względu na odnawialność tego bogactwa do wykorzystania pozostaje jedynie 20 kilometrów sześciennych rocznie. Nasza gospodarka w ciągu jednego roku potrzebuje ponad 15 kilometrów sześciennych, gospodarstwa domowe wykorzystują około 2 kilometrów sześciennych. Takie wykorzystanie wody sprawia, że nie posiadamy zapasów wody na wypadek susz i niedostatku tej substancji. Na przykład w 1991 roku spadło jedynie 170 kilometrów sześciennych wody.
Polska to jeden z krajów, w którym panuje niedostatek wody. Pod względem jej zasobności zajmujemy jedne z ostatnich miejsc na kontynencie europejskim. Szczególnie małe opady występują w środkowej części kraju, co nie sprzyja rozwojowi rolnictwa. Również niektóre z rzek okresowo niosą bardzo mało wody. Niedostatek wody to jeden z bardzo ważnych problemów naszego kraju.